21/04/2017

21/04/2017

Dziś przybliżę Wam temat, który jest bliski mojemu sercu. Osoby, które znają mnie trochę bliżej wiedzą, że uwielbiam Louis Vuitton, lubię czytać historię marki, oglądać zdjęcia czy przeglądać aktualną ofertę tego domu mody. Chciałabym, żeby ten wpis był lekki i przyjemny, dlatego tekst przedstawię w kilku krótkich punktach. 

1. Torebka Powstała w 1923 roku i była autorstwa Georges`a Vuittona (syna Louis Vuitton`a).
2. Watro również zauważyć, że ów wyżej wymieniona torebka była pierwszą w historii marki, wcześniej w ofercie znajdowały się tylko walizki.
3. Speedy to jedna z pierwszych oraz najstarszych IT BAG
4. Torba występuje w pięciu podstawowych rozmiarach,
oczywiście pomijając wersje mikro oraz makro czyli: 25, 30, 35, 40 oraz 45.


5. IT BAG występuje w trzech wariantach kolorystycznych
- Monogram Canvas
     - Damier Ebene Canvas
    -Damier Azur Canvas,
jednak warto pamiętać, że nie każdy rozmiar jest dostępy w wybranym kolorze,
np. Speedy 40 tylko i wyłącznie monogram Canvas.
Oczywiście w ofercie znajdują się torebki wykonane z gładkiej skóry „Epi leather”
 


6Speedy jest wykonana z jednego kawałka skóry, dlatego z jednej strony logo „LV” zawsze będzie do góry "nogami", wiele osób sądzi, że tym charakteryzuje się podróbka, błędne myślenie!


7. Kobiety, które decydują się po raz pierwszy na zakup torby w butiku Louis Vuitton wybierają właśnie speedy
8Najmniejsza wersja torebki kojarzona była przez długi czas z Audrey Hepburn.
          
      9. Rączki torby są jasno beżowe i mocno ciemnieją przy używaniu. To samo dzieje się z czerwonymi elementami skóry na rączkach. Wszystko to jest wynikiem jej utleniania.
   10Wnętrze torby różni się od siebie np. środek w „monogramie” jest brązowy, a w „damier” czerwony.

            W tych kilku punktach przedstawiłam Wam nie tylko historię, ale różne ciekawostki na temat mojej ulubionej torby Speedy. Jak Wam się podoba wpis? Może Wy znacie jakieś ciekawostki odnośnie Louis Vuitton?   


17/04/2017

17/04/2017


Kolejny wpis, kolejna stylizacja i kolejny raz w czerni, chyba nie muszę wspominać, że w ostatnim czasie pokochałam ten kolor między innymi za to, że wszystko zależy od dodatków i cały charakter stylizacji się zmienia. Dla wielu osób czarny jest smutny albo nudny, jednak dla mnie to kwintesencja elegancji, chociaż wszystko zależy czym uzupełnimy nasz look, tak jak wspominałam wyżej. Tym razem wybrałam sukienkę o kroju marynarki, dosyć krótką i z głębokim dekoltem, miałam pełną świadomość tego wszystkiego, dlatego dodałam do całej stylizacji spódniczkę i gorsetowy top. Cały outfit dopełniłam czarnymi klasycznymi szpilkami oraz dwoma pozłacanymi naszyjnikami. Pełna klasyka, jednak jest to coś w czym czuje się bardzo dobrze. Zdjęcia, które zrobiliśmy z Kamilem, są przecudowne, mają wyjątkowy klimat. 
Kochani mam do Was pytanie, chcecie zobaczyć na moim blogu posty typowo modowe? Jeśli możecie piszcie w komentarzu co sądzicie o postach tego typu.



gorset - bershka/ spódniczka - zara/ sukienka - sugarfree / 
buty - deezee

facebook: Blondegirl
10/04/2017

10/04/2017


      Dzisiejsza stylizacja to chyba jedna z moich ulubionych. Wydaje mi się, że sprawdzi się w każdej sytuacji, wyjście na rower, spacer bądź impreza w weekend. Głównym elementem mojego outfitu są spodnie, niesamowicie wygodne, o odpowiedniej długości, no idealne! Nigdy nie byłam przekonana do tego typu kroju, zawsze ciemne jeansy, najlepiej gdyby były z dziurami, jednak zauważyłam, że coś zaczyna się zmieniać, chętnie noszę te podziurawione, ale coraz częściej patrzę w stronę "spodni w kant". Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę, nie widzę sensu, żeby rozpisywać się nad stylizacją, wszystko widać na świetnych zdjęciach. 
Jak Wam się podoba taka luźna stylizacja?


ramoneska, bluzka, torba - zara/ spodnie - bershka/
kolczyki, pasek - c&a/ buty - converse
Copyright © 2016 #blondegirl , Blogger