powrót, na stałe?

Czeeeść!
Ehh... Kurcze, aż sama nie wiem jak mam zacząć, tak długo myślałam co mam napisać. Zaglądałam tu od jakiegoś czasu codziennie, ale jakoś nie wiedziałam czy mam wrócić, czy nie. Jednak dziś, zebrałam się sama w sobie, mam troszkę więcej czasu, co umożliwiło mi napisanie dzisiejszej notki. Zastanawiałam się czy mam usunąć całe archiwum i zacząć od początku, czy zostawić sobie stare posty, żeby móc powspominać...
Przez ten rok wiele w moim życiu się wydarzyło, można śmiało powiedzieć, że w każdym miesiącu działo się coś niesamowitego, ale też zdarzały się sprawy mniej przyjemne, o nich nie chce pamiętać. Skupie się na tych lepszych, milszych rzeczach. Spróbuje, krótko opisać mój cały rok. :)

  • Na początku ubiegłego roku wraz z Łukaszem postanowiliśmy spróbować, tak już na poważnie. Od 10 stycznia 2014 roku jesteśmy ze sobą, aż do dnia dzisiejszego, mam nadzieję, że jak najdłużej. Wiem, że mogę na niego liczyć w każdej chwili, tak samo jak i on na mnie. Dzięki niemu nie schodzi mi uśmiech z twarzy. Kocham go bardzo mocno!

  • W lutym a to walentynki, studniówka chłopaka i jego urodziny. W międzyczasie szyłam suknie na konkurs, wspominałam o całym konkursie i sukni w tym poście klik. Związane z tym emocje towarzyszą mi aż do dziś! Coś niesamowitego, wygrać tak ważny konkurs. Nie zamierzam zaprzestać na tym jednym konkursie, planuje wziąć udział w innych konkursach, ale o tym napiszę więcej, jeśli będę miała możliwość. Niesamowite przeżycie, oby takich więcej!
  • W kwietniu miałam osiemnaste urodziny, tak długo wyczekiwane, planowane kilka miesięcy. Były jak z bajki, idealne pod każdym względem, co do jedzenia. Wystrój sali, a nawet sukienki były specjalnie wybierane na tą okazję. Wyszło tak jak chciałam, a nawet lepiej, bo takiego efektu się nie spodziewałam.
  • Pod koniec maja pojawił się w moim życiu malutki piesek. Najsłodszy na świecie! Szpic miniaturowy, dla mnie jedna z fajniejszych i efektownych ras jak dla mnie. Każdy dzień z takim małym pieskiem, to czas pełen uśmiechu i radości. Ta mała iskierka ma w sobie tyle energii, czasami jest to zadziwiające, że w tak małym piesku mieści się tyle radości. Oczywiście z takim pieskiem wiąże się czas poświęcony na pielęgnacje. Ale czego nie robi się dla tego małego słodziaka :)
  • W sierpniu zdałam prawo jazdy, cieszyłam się ogromnie, bo oba egzaminy zdałam za pierwszym razem! Dla mnie możliwość prowadzenia samochodu, to jest to na co czekałam, nie na dowód. Chociaż swój pierwszy dowodzik miałam, jako mała dziewczynka. Dla mnie to jest dowód dojrzałości, a nie to że można kupić sobie piwo czy coś innego.
  • Pod koniec roku, po trzech latach mogłam zdjąć aparat! Nareszcie, wiecie jakie to jest super uczucie? Coś pięknego, chociaż czasami tęsknie za aparatem, ale wole siebie bez aparatu. Każdemu z czystym sumieniem mogę polecić aparat ortodontyczny, nawet jeśli aparat będzie trzeba nosić trzy lata ;)
Postanowiłam wrócić do blogowania, tylko troszkę w innej tematyce, ciągle będzie to blog modowy, ale będę też łączyć tutaj motoryzacje, którą tak bardzo pokochałam przez mojego chłopaka! Może będę wstawiać jakieś fajne przepisy, które sama wypróbowałam i wiele innych ciekawych rzeczy.
A więc zaczynamy, kolejny raz!

15 komentarzy:

  1. widac że szczęsliwa ;) a piesio przesłodki :33

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się u Ciebie duużo działo :) ! Gratuluję wygranej <3
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooh lovely dear!!
    Kisses from Spain.
    Xoxo, P.

    My Showroom




    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna sukienka i pozostaje mi życzyć dużo szczęścia w miłości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malutkie pieski są cudowne :) Ja mam ratlerka miniaturke

    OdpowiedzUsuń
  6. a myslałam co z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!

Copyright © 2016 #blondegirl , Blogger