#throwbackthursday


Raz w tygodniu będzie pojawiał się post dotyczący wydarzenia z przeszłości, to nie przypadek, kojarzycie z instagrama hashtag #throwbackthursday? Pewnie tak! Planuje serie #tbt , więc zaczynajmy! 

Dziś padło na studniówkę, minęło już sporo czasu, chociaż rok to może nie tak dużo? Mam wrażenie, że to wszystko wydarzyło się wczoraj. Tyle przygotowań, stresu i zmartwień. Każda osoba, która na własną studniówkę postanowiła uszyć sama sukienkę wie o czym mówię. Nie pamiętam kiedy tak się denerwowałam, wiedząc, że jestem wyjątkowo samokrytyczna tym razem musiałam się postarać i dać z siebie wszystko. Patrząc z perspektywy czasu nie zmieniłabym nic, no może kolor spódnicy i długość (jednak na kolor większego wpływu nie miałam). Górę sukienki uszyłam z tiulu elastycznego, na to ręcznie naszywałam koronkę. Spódnica była prosta, portfelowa regulowana na rzepy.
 Wiecie co było moim błędem? Założyłam szpilki, które kupiłam dzień wcześniej, traaagedia! Całe szczęście miałam ze sobą baleriny. Mimo wszystko lubię wracać do tego dnia, oglądać zdjęcia i film z imprezy. Fajnie powspominać z jakimi ludźmi spędziłam cztery lata w technikum! Zawsze kiedy spojrzę na sukienkę wywołuje u mnie ogromny uśmiech.






Co powiecie na taką serie?      



2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz!

Copyright © 2016 #blondegirl , Blogger